Get Adobe Flash player
  • .

  • .

  • .

  • .

  • .

  • .

  • .

Historia rasy

linia 7

WEST HIGHLAND WHITE TERRIER
 
Uważa się, że westie narodziły się na Mull, największej z wysp środkowych Hebrydów, stamtąd przywiózł je George Clarke, łowczy księcia Argyll. Książęta Argyll w swej rodowej siedzibie Inveray od dawna hodowali białe psy do norowania. Psy przywiezione z Mull nazywano małymi skye terierami. Od prawdziwych skye różnił je miękki włos i dużo krótsza budowa.
Mało było wówczas zwolenników tej białej odmiany, myśliwi, a oni i tylko oni trzymali wówczas te psy, uważali, że są one słabego zdrowia, drobniejszej budowy od szkota i są mniej pojętne na polowaniu. Dlatego, gdy w miocie krótkonogich terierów rodził się biały szczeniak, zwykle był likwidowany. Rzadkością byli hodowcy, jak książęta of Argyll, którzy je lubili i uważali, że spisują się one równie dobrze w łowisku jak psiaki kolorowe.Dignity and Impudence
Kontynuatorem ich pracy, znaczącym hodowcą XIX wieku był dr Flaxman z Fifeshire, właściciel kennelu Pittenweems. Zaczął ho dowlę od białej suki aberdeen terierki. Aberdeen teriery to przodkowie szkotów, toteż psy Flexnana bardzo je przypominały, miały długie kufy, twardą sierść i odznaczały się intensywnym czarnym pigmentem. Na wystawę w londyńskim Crystal Palace w roku 1899 zapisał je jako „białe szkockie teriery".
Prawdziwa historia west highland white teriera zaczyna się jednak wcześniej - od pewnego wypadku na polowaniu w 1860 roku. Pułkownik Edward Malcolm z Poltalloch miał takiego pecha, że zastrzelił swego ukochanego teriera. Pomylił go z wyskakującym z nory lisem. Od tej pory postanowił trzymać tylko białe psy do polowania, takie, których maść nie przypomina zwierzyny i są widoczne nawet o zmroku. Białe psy nie były nowinką w dobrach klanu Malcolmów. Od roku 1840 trzymali je dziad i ojciec pułkownika, na początku zwano je poltalloch terierami. Z tych czasów pochodzi słynny obraz nadwornego malarza królowej Wiktorii - Edwina Landseera (1839) „Dignity and Impudence" (dostojeństwo i zuchwałość), na którym widzimy potężnego bloodhounda, a u jego boku ciekawski łepek wychylającego się z budy małego kompana - westie. Pułkownik Edward Malcolm po­stanowił ulepszyć i rozpropagować swoje białe teriery. Jego psy miały żółtawą pręgę biegnącą wzdłuż grzbie­tu, twardą sierść o długości 3-7 cm, stojące uszy, wyjątkowo mocne zęby i lekko skróconą kufę. Te teriery z Poltalloch szybko zakasowały inne białe psy trzymane nielicznie przez różnych hodowców.
Staraniem pułkownika Malcolma, w roku 1907, Kennel Club uznał rasę West Highland White Terrier - czyli biały terier z West Highland, górzystego rejonu Szkocji. Nieco wcześniej, w roku 1904, założono Klub West Highland'a w Szkocji, pierwszym prezesem wybrano księcia of Argyll, dwa lata później założono klub rasy w Anglii, z księżną Aberdeen, jako przewodniczącą. Widać z tego, że małe białe psiaki miały możnych protektorów. Pułkownik Malcolm popierał założenie klubów, a po ustąpieniu księżnej Aberdeen zajął jej miejsce, jako prezes. Nie był jednak zwolennikiem przekształcania myśliwskich, sprawdzonych jako doskonałe norowce psów w bezużyteczne, jego zdaniem, wystawowe zabawki. Wyrażał swój sceptycyzm, pisał, że te wystawowe westie są mniej zacięte i pojętne, mniej ruchliwe i stanowcze w walce pod ziemią. Jego domowe psy nie grzeszyły urodą. Edward Malcolm z Poltalloch
 W większości książek o rasie spotykamy fotografię z roku 1905 przedstawiającą sędziwego pułkownika, z długą siwą brodą, w kraciastym szkockim berecie z pomponem, w rodowym kilcie (spódnicy), siedzącego na zboczu wzgórza, w otoczeniu gromady swoich piesków. Słynne jest też stare zdjęcie „Eleven for Scotland" jedenastka westie pułkownika na tle rumowisk skalnych obok zamku Poltalloch.
Westie, pełen temperamentu pies myśliwski, nie jest uciążliwym szczekaczem, niegdyś tropiąc zwierzynę musiał zachować ciszę w łowisku. Nierozsądny szczekacz, wypłoszy zawczasu wszystko co żywe. Jest to pies dociekliwy i bardzo uparty, swój zamysł musi zrealizować. Pisano o nim: „Żadna woda nie była dla niego za zimna, żadna rozpadlina za głęboka".
Dziś to już typowy pies do towarzystwa, o użytkowym westie mało kto usłyszy.
 
Źródło: Elżbieta Chwalibóg "Teriery ze Szkocji", Mako Press, 2001
 linia 7

westie na dole strony